Więźnia labiryntu. Świeżo dla mnie, po maratonie który był wczoraj. A jakoś dziwnie nie mogę się dotąd pozbierać.

UWAGA SPOJLER


  Mam ze sobą pewien problem..od zawsze powtarzam że żyję nie w tym wieku co powinnam, nie w tym świecie. Powinnam być tam, gdzie bohaterki powieści Jane Austen. Co ja robię w Poznaniu, w 2017? -Czytam listy. A jakie? Listy do Haliny Poświatowskiej. Pani Karolina Korwin Piotrowska miała tu rację-''To jest tak dobre i tak piękne, że brak słów, by to opisać. Dziś ani nikt tak nie kocha, ani nikt tak nie pisze.''




Czuliście kiedyś że cały świat uwziął się na Was? że los z każdej możliwej strony rzuca Wam kłody pod nogi? Mieliście czasem ochotę jedynie na leżenie w łóżku? a inaczej mówiąc, był taki czas że nie mieliście siły ani ochoty by z łóżka wstać? ja tak mam mniej więcej codziennie.






Niedawno dostałam przesyłkę od Annabelle Minerals

Moje wymarzone pędzle, mini kabuki i do rozcierania cieni, a także zestaw próbek 3 cieni mineralnych Cappucino, Nougat, Cinnamon i podkładu rozświetlającego Natural fair (miał być Natural light, niestety różnice w odcieniach są ogromne, a wiadomo jak trudno jest dobrać odpowiedni do cery )





''Pędzle do makijażu Annabelle Minerals wykonane są z najwyższej jakości materiałów. Bambusowa rączka oraz dwukolorowe, hipoalergiczne, syntetyczne włosie nie wywołuje podrażnień ani alergii.''

Czyli wszystko to co dla mnie najważniejsze, na co zawsze zwracam uwagę. 




Odchodząc już całkowicie od koloru podkładu i pędzli, przedstawię Wam cienie. Zobaczcie jakie piękne! już kilka razy użyłam koloru Cappucino i powiem szczerze, że nie ma widać jakiegokolwiek zużycia, duży plus za to że są wydajne, mimo małej gramatury na długo starczą.







Tutaj znajdziecie linki do poszczególnych produktów:









Miałyście kiedyś styczność z produktami tej firmy? a może macie swoje ulubione kosmetyki mineralne? :)








Dlaczego nie lubię świat to chyba wszyscy wiedzą, a może nie wszyscy?





Przez ostatni tydzień, nie było dnia, bym wchodząc na jakąkolwiek stronę internetową, w tym naszego fejsbuka, nie widziała licznych postów odnośnie karmienia piersią. Moje drogie, w związku z całą biustową aferą, postanowiłam sama wypowiedzieć się w tym temacie.
Juz teraz zaznaczę, że jako kobieta, MAM PRAWO WYRAZIĆ SWOJE ZDANIE.
Może zacznę od tego, że samego karmienia w miejscach publicznych nie miałam zamiaru komentować, dopóki święte matki nie zaczęły w swoich komentarzach obrażać ludzi którzy wyrażali swoje zdanie, padały teksty typu "nie masz dzieci to się nie wypowiadaj", otóż moje drogie :  fakt posiadania dziecka nie ma w takich tematach ŻADNEGO znaczenia, gdyż publicznie komentować różne sytuacje może KAŻDY.
Co niektórym maDkom wraz z mlekiem, dziecko wyssało resztki mózgu. Myślą ze skoro urodziły dziecko, to wolno im WSZYSTKO, im wolno wszystko, tak samo jak ich świętym dzieciom, otóż nie!!!! Będąc w restauracji, w kinie, w biedronce czy gdziekolwiek indziej: nie interesuje mnie czyjeś dziecko! Nie interesuje mnie fakt, że TWOJE dziecko jest głodne-bo jest małe a z butelki jeść nie lubi, albo TY spróbować podać dziecku butli nie chcesz, nawet wychodząc z nim dalej niż do własnego ogrodu. Nie interesuje mnie to, że TWOJE dziecko zrobiło kupę w pieluchę i TY musisz je przewinąć. Nie interesuje mnie również to, że TWOJE dziecko ma ochotę krzyczeć na całe miasto-bo jest "tylko dzieckiem".
Uwaga! Wiadomośc specjalna! To ze jesteś matką, nie daje Ci absolutnie ŻADNYCH dodatkowych praw, tym bardziej prawa NIE liczenia się z innymi ludźmi, tu może się zdziwisz, ale cały czas Twoim obowiązkiem jest szacunek do innych ludzi, każdy może wypowiedzieć się w jakimkolwiek temacie, jego zdanie nie musi Ci się podobać, możesz być wściekła i z całego serca nienawidzić takiej osoby, ale nie masz ŻADNEGO prawa, by nad tą osobą w jakikolwiek sposób się wywyższać.
Jeśli komuś w jakiejś restauracji przeszkadza fakt karmienia dziecka piersią, kiedy on je spokojnie obiad, to Sorry kobieto ale MUSISZ to zaakceptować, a wiesz dlaczego? Bo to nie Twoja restauracja i nie jesteś w niej sama, ani sama nie jesteś na tym świecie, by liczyło się tylko to co Ty mówisz i robisz, serio ludzi w restauracji nie interesuje fakt, że Twoje dziecko jest głodne..tak już po prostu jest. Nie zmienisz tego choćbyś nie wiem jak bardzo chciała. Twoje dziecko również nie jest jakąś najważniejszą osobą pod słońcem, więc absolutnie NIKT nie ma obowiązku akceptowania Ciebie, Twojego dziecka i Twoich gołych cycków. Tak moja droga, to o nie jest tutaj problem. Jeśli Tobie przeszkadza ktoś w restauracji, jak to mówią maDki, "goły obrzydliwy facet z wielkim brzuchem od piwa", śmiało możesz zwrócić mu uwagę!! Możesz!! SWÓJ brak kultury pokażesz wtedy, kiedy będziesz o nim pisać w komentarzach niż zwrócisz się do niego bezpośrednio.
Wasze komentarze w tych wszystkich postach są naprawdę żałosne, myślicie że wszystko Wam wolno, oczekujecie szacunku i zrozumienia od innych, tyle że jeśli ktoś ma odmienne zdanie od Ciebie, albo jak to mówisz, nie ma dzieci, to jest beznadziejnie chorym na głowę człowiekiem, psycholem który nienawidzi Twojego kochanego maleńkiego skarbeczka i innych chodzących po świecie dzieci. Myślicie chociaż trochę przed tym, zanim coś napiszecie? Piszę bo mam do tego prawo, wypowiadam się w temacie, bo mam do tego prawo..oczywiście, ale dopóki ten człowiek nie nazwie Ciebie głupią, to Ty również go tak nie nazwaj. Dla mnie takie komentarze są naprawdę żałosne, sama słyszałam, że "nie wiesz o czym mówisz", "niczego nie rozumiesz bo nie byłaś w takiej sytuacji", dziewczyno! Nie gdybaj!! Nikt Ci za to nie płaci, więc skoro nie wiesz nic o człowieku który napisał SWOJE ZDANIE DO KTÓREGO MA PRAWO, to nie komentuj jego postów w taki sposób.
Można śmiało powiedzieć ze nie chodzi tutaj o wywalanie cyców na wierzch..i nie masz prawa mówić żeby ktoś, komu to przeszkadza się odwrócił Bądź wyszedł, Dlaczego Ty się nie odwrócisz lub nie wyjdziesz, tylko karzesz to zrobić wszystkim ludziom w restauracji???! Wiesz jakie to głupie z Twojej strony?
Powiem Ci jeszcze jedno, dlaczego ludziom NIE przeszkadzają kobiety, jak to mówisz, "z dekoltem do pasa'', wiesz dlaczego? Bo ma stanik i nie wyciąga tych piersi na wierzch i co najważniejsze... nie widać jej sutków. To jest właśnie to! To jest to słowo, ta "rzecz" której ludzie nie wymówią, a o to się rozchodzi w całej sytuacji. I to nie samo karmienie piersią jest złe..NIKT nigdzie nie powiedział by nagle kobiety przestały to robić, bo jest straszne, obrzydliwe itp chodzi o to, że robicie wokół siebie burzę a nie liczycie się ze zdaniem innych ludzi.
I chyba najgorsze o czym mogę wspomnieć. Mężczyźni! Oni wypowiadający się w kwestii karmienia piersią mnie przerażaja.. Was nie? Mówią o piersiach w taki sposób ze mi robi się nie dobrze..oglądając filmiki na YT jak kobiety karmią piersią, zbiera się na wymioty i przerażenie od zboczonych męskich komentarzy. Żyjąc w takim świecie, na dzień dzisiejszy JA, sama byłabym się karmić publiczne.
Powtórzę to czego się dziś nauczyliśmy : nie jesteśmy sami na tym świecie, wiec mamy obowiązek akceptować zdanie innych ludzi. Nie musimy się z nim zgadzać ale musimy się z tym liczyć.
Myślisz ze ja lubię jak nazywają mnie nienormalna bo nie jem mięsa? Kiedy mówia mi ze współczuja moim dzieciom, skoro nie będą jadły mięsa? Nie, to nie jest mile, ale nic z tym nie zrobię. Oni są również ludźmi i mogą się wypowiedzieć w tym temacie.
Juz wiesz jak to działa? Karm dziecko piersią, czasem naprawdę nie zwraca się na to uwagi, ale jeśli ktoś tą uwagę Tobie zwróci to to zaakceptuj! I jeszcze jedno! Jako kobieta, nigdy nie zrozumiem jak inna kobieta może zachwycać się czyimś karmieniem piersią. Jak ty karmisz to okej..ale patrząc na inna, obca dla mnie dziewczynę, przez myśl by mi nie przeszło ze taki widok może być najpiękniejszy, cudowny, ochy achy.
Na koniec! : Czytajcie artykuły ze zrozumiem, gdyż NIKT żadnej kobiecie nie kazał iść nakarmić dziecka do toalety!!!!! Kelner zaproponował jej krzesło blisko okna, w spokojniejszym miejscu niż stół w restauracji, kilka metrów OD toalety.

Dobrej nocy!
-k
Wybaczcie że nie zaglądam na Wasze blogi, ale niestety nie mam dostępu do żadnego komputera :(
Teraz zaczęły się znowu egzaminy na studiach i mam po raz kolejny mało czasu na cokolwiek :(



Jakiś czas temu dostałam całkiem ciekawą propozycję o White With Style.





ode mnie, dla mnie.



Nigdy nie zrozumiem jak to jest, że na tematy typowo kobiece wypowiadają się mężczyźni...już nie ważne że księża, ale MĘŻCZYŹNI! od czasów Arnolda Schwarzeneggera w 'Juniorze' nie natknęłam się na żadnego gościa który urodziły dziecko, który byłby w ciąży, więc po cholerę zabierają ONI głos w nie swoich sprawach?




Mamy już koniec lutego, z dnia na dzień (podobno) robi się coraz cieplej, w praktyce jest z tym kiepsko, ale i tak to czas najwyższy na wiosenne zakupy. Szukałam, szukałam aż....znalazłam! Mój piękny, własny, osobisty płaszcz wiosenny! Nie jest z najnowszych kolekcji, ale że zakochałam się w jego internetowych zdjęciach więc musiałam go mieć! 


Moja piękność oczywiście od RAINBOW

Ma odpinany kożuszek więc idealny na zimę/wiosnę, a mówię Wam, jaki ciepły! 
Jestem strasznie Niewymiarowa i niska, więc wszystkie centymetry musiałam posprawdzać by nie kupić czegoś strasznego.. tak wiec, przyjechał do mnie rozmiar:









A jutro jestem umówiona z Aśką, mam nadzieję że uda nam się spotkać i nic nam nagle nie wypadnie jak ostatnim razem.



***

I oczywiście mimo drastycznych zdjęć, tym bardziej jeżeli jesteście z Siedlec, to zapraszam do wydarzenia na facebooku : https://www.facebook.com/events/1002745259795706/


Nie wiem czy to #tematdlauwagi

Ale musimy znaleźć gnoja, zwanego człowiekiem za ten bestialski mord! Nie trzeba lubić zwierząt, ale TRZEBA je szanować, tak jak nie lubimy wszystkich ludzi, to jeśli nie są oni pokroju takich morderców, to szacunek im się również należy!



***

Teraz czekam z kawą na Oscary. Dosłownie siedzę jak na szpilkach!

Oglądałam Dziewczynę z portretu, gdzie Eddie zagrał naprawdę wspaniale i sam zasługuje na nominację jak i pewnie na samego Oscara, to i tak  mam ogrooomną nadzieję że to Leo zdobędzie jednak statuetkę!! Ale kto Akademię zrozumie, nikt chyba.









Miłego tygodnia! :)














Ostatnio mam taki nawał pracy, że nie mam czasu usiąść i spokojnie poczytać książki. Od rana do rana właściwie, siedzę nad książkami, wszędzie tylko mięśnie, anatomie, miologie, biologie komórki, chemie.. mówię Wam! Coś strasznego. Zastanawiam się czy w ogóle dobrze zrobiłam idąc na maturę!! a co dopiero, czy dobrze wybrałam studia. Moja lista rzeczy które miałam zaplanowane na ten rok, skraca się co chwilę, nie mam czasu by napisać do brata, czy u niego wszystko w porządku.. i czuję się z tym okropnie. Na szczęście Tyma wyniki badań są dobre i z Zolą byliśmy na ostatnim szczepieniu.. chociaż coś! 


Teraz usiadłam nad nową książką, książką od Matrasa która niedawno mnie odwiedziła, ale jeszcze nie zdążyłam jej otworzyć. A kątem oka oglądam Kardashianki, wiecie, że to jedyna 'rzecz' która mnie ostatnio jest w stanie uspokoić? :D ale najbardziej to uspokajają mnie przesyłki! :D w tym tygodniu było ich dość dużo, a i w przyszłym mam nadzieję się z czegoś ucieszyć :P







Zostawiam Was z moją nową miłością od z H&M, miłego wieczoru!